• Wpisów:7
  • Średnio co: 243 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:39
  • Licznik odwiedzin:1 719 / 1945 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moją ulubioną muzyką. Muzyki słucham bardzo różnej, najczęściej takiej której nie można spotkać w radiu
Czesław Śpiewa & Mela Koteluk - Pieśń O Szczęściu
Najnowsza piosenka Jamesa >
Muse
 

 


Prosto i smacznie
Nie raz siedząc na internecie mój wzrok przekuwały różne kolorowe desery, ale jednak ten wpadł mi w oko, więc postanowiłam go zrobić. Nie szukałam przepisów w googlowej spiżarni, po prostu wrzucałam do szklanki, to co lubię. Podstawowym składnikiem tego deseru jest jogurt naturalny i płatki musli a reszta zależy już tylko od waszych smaków i gustów. Ja wykorzystałam truskawki i jagody
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Jako, że jestem wielką fanką arbuza i wszystkich rzeczy arbuzopodobnych, nie przejdę obojętnie obok arbuzowych kosmetyków.

W upalne, wakacyjne dni przydałoby się trochę orzeźwienia. Najlepiej brać zimne, poranne prysznice. Aby umilić ten czas pod kabiną postanowiłam dodać post o arbuzowym płynie do kąpieli marki Avon. Pachnie cudownie! Ma konsystencje żelu, przez co może być wykorzystywany także pod prysznicem Jest niedrogi bo kosztuje ok.10zł za 500ml. Dobrze się pieni, przez co jest wydajny. Na pewno kupię go po raz drugi
Drugim kosmetykiem, którego chciałabym dziś wam przedstawić jest mgiełka do ciała, także marki avon i także arbuzowa. Jest krótkotrwała, jak chyba każda mgiełka, ale oddaje piękny zapach arbuza. Nie czuć alkoholu, mimo iż ma go w składzie. Idealna na letnie dni.
 

 

Dziś chciałabym się pochwalić wygraną na blogu Belleoleum http://belleoleum.blogspot.com/
Wygrało 20 osób: 10 otrzymało odżywczy balsam do ciała pod prysznic, a kolejne 10 nawilżający balsam do ciała pod prysznic, wśród nich byłam ja
Recenzja balsamu za jaki czas
 

 

Skuszona pozytywnymi opiniami oraz smutnym dnem mojego Rimmela i ja dzisiaj zakupiłam swoje pudełeczko.

Wybrałam nr 703, czyli transparentny matujący. Od jutra zaczynam testowanie. Mam nadzieję, że będzie się dobrze spisywał. Najważniejsze, żeby nie ciemniał na twarzy, bo to mój największy problem jeżeli chodzi o pudry czy podkłady.

Dziś jedyne co mogę o nim powiedzieć, to gustowne opakowanie i przyjemny zapach. A jak będzie z działaniem czas pokarze.
 

 


Pomadki. W każdej formie, w każdym miejscu i o każdej porze. Są niezbędnym elementem w życiu każdej kobiety. Małe, niedrogie, wydajne i pachnące - chronią przed słońcem jak i przed mrozem. Warto mieć jedną z nich zawsze pod ręką.

NIVEA:
-w sztyfcie:
*2x Cherry (wiśnia)
*pink guawa (różowa guawa)
*vitamin shake cranberry&rapsberry (Witaminowy szejk żurawina&malina)
*strawberry (truskawka)
*pearly shine (perłowy blask)
*pure&natural olive&lemon (czysta&naturalna oliwka&cytryna)
-w słoiczku:
*2x carmel cream (karmelowy krem)
*2x vanilla&macadamia (wanillia&orzechy macadamia
*2x rapsberry&rose (malina&róża)
http://www.nivea.pl/Produkty/Pielegnacja-ust

CARMEX
-w słoiczku
*classic (klasyczny)
-w tubce
*classic (klasyczny)
*strawberry (truskawkowy)
http://poland.mycarmex.com/intl/poland

AVON
-sztyft
*3x care vitamin&jojoba oil(z witaminami&olejkiem jojoba)
*colour trend lemon (cytryna)
*colour trend rabsberry (malina)

OEPAROL
*2x mango
*malina

BLISTEX
-w słoiczku
*conditioner
-w tubce
*intense
http://www.blistex.com.pl/produkty.htm

LAURA CONTI
-w słoiczku
*chocolate (czekolada)
-w sztyfcie
*crazy cola (Coca cola)
*sweety orange (Fanta)

RÓŻNE
-w sztyfcie
*2x bebe classic (klasyczna)
*Neutrogena formuła norweska z maliną nordycką
*2x Isana rose (różana)
*AA care kiss
- w tubce
*Eveline softbio strawberry (truskawka)
-w słoiczku
*Flos lek czekoladowy
-w kulce
*2x olejek witaminowy wibo strawberry (truskawka)
*olejek do ust wibo grape (winogron)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
To może na początek trochę intelektualnie.



"Był dom..." Anny Szatkowskiej to wspomnienia córki pisarki a zarazem działaczki wojennej Zofii Kossak.Jest to zapis wydarzeń z okresu przedwojennego, wojny i powojennego.

Autorka w fantastyczny sposób ukazuje historię swojej rodziny a także lat II wojny światowej, w szczególności Powstania Warszawskiego.

Pierwsza część książki to lata przedwojenne, czyli dzieciństwo autorki w dworku w Górkach. Jest to okres śmiechu, beztroskiej zabawy a także nauki. Poznajemy tu wiele rodzinnych anegdot i tradycji.

W swej książce najwięcej miejsca autorka poświęca jednak Powstaniu Warszawskiemu, w którym jako 16-latka brała udział. Wydaje się, że Szatkowska ten okres prezentuje w zimny sposób i na sucho, ale zarazem ciekawie i bez zbędnych opisów. Są tu walki powstańcze, przenoszenie rannych, głód, cierpienie i śmierć, ale także wielki patriotyzm młodych ludzi widzących śmierć swych przyjaciół.

Autorka porusza tu też wątek trudnej powojennej emigracji swojej i matki.

Książka napisana prostym językiem, bez zbędnych upiększeń czy niepotrzebnych wątków. Dodatkowym atutem są liczne fotografie zamieszczone w publikacji.